Co czeka polski rynek pracy po pandemii

Co czeka polski rynek pracy po pandemii?

Wiele osób obawiało się, że rozwój pandemii spowoduje gwałtowny wzrost bezrobocia. Jednak wbrew prognozom tak się nie stało. Zadecydowało o tym kilka czynników, ale najważniejszą rolę odegrały tarcze ochronne dla firm oraz powrót wielu Ukraińców do ojczyzny w obawie przed zamknięciem granic.

Co czeka rynek pracy?

Choć oficjalne dane GUS nie wykazują wielkiego wpływu pandemii na wzrost bezrobocia (wzrost o 1%), to analitycy ekonomiczni zajmujący się rynkiem pracy dostrzegają duże zmiany. Największe zmiany spowodowała pierwsza fala i wprowadzony lockdown, który w największym stopniu dotknął branżę hotelarską, gastronomię, turystykę, kluby fitness, branżę rozrywkową.

Wielu przedsiębiorców, którzy mogli skorzystać z tarczy, ograniczali zarobki pracowników. Ci, którzy nie mieli zapewnionej pomocy państwa, redukowali zatrudnienie. Dlaczego nie widać tego w danych statystycznych? Powód jest prosty. Zwolnione osoby znalazły zatrudnienie w branżach, którym pandemia umożliwiła intensywny rozwój, to przede wszystkim e-commerce, firmy kurierskie oraz cała branża IT.

Obecnie stopa bezrobocia systematycznie spada i obecnie wynosi 5,9%. Powoli odradza się rynek pracownika, nie tylko jest znacznie więcej ofert pracy, ale rosną także wynagrodzenia pracowników.

Niektóre branże już teraz mają problem ze znalezieniem pracowników, nie jest to tylko HoReCa, ale także budownictwo, rolnictwo wielkotowarowe, które zatrudniały głównie pracowników z Ukrainy. Teraz ponownie trzeba będzie ich sprowadzić, bo polskich pracowników nie znajdą.

Dlaczego trzeba sprowadzać pracowników z Ukrainy?

Obecny rynek pracy w Polsce przypomina rynek pracy w Niemczech sprzed ponad 20 lat. Niemcy nie chcieli podejmować pracy na niektórych stanowiskach, bo zarobki były mało atrakcyjne i niewiele przewyższały świadczenia socjalne. Dla Polaków były atrakcyjne w porównaniu do zarobków w Polsce. Podobnie wygląda to teraz w przypadku Ukraińców. Stawki oferowane przez polskich przedsiębiorców są dla nich znacznie atrakcyjniejsze niż na Ukrainie.

Obywatele Ukrainy to dobrze wykształceni fachowcy, którzy mogą podjąć pracę w różnych branżach i na różnych stanowiskach. Jeśli nie znajdą zatrudnienia zgodnego z zawodem, podejmują się każdej pracy, która jest legalna.

Czy Rodzinny Kapitał Opiekuńczy wpłynie na rynek pracy?

Rząd przyjął kolejny program, którego celem jest wzrost demograficzny. Podobny cel miał sztandarowy program 500+ oraz 300 na start. Żaden z nich nie spowodował przyrostu demograficznego. I podobnie będzie w tym przypadku. 12 tys. zł na drugie i kolejne dziecko wypłacane od 12. do 36. miesiąca życia nie skłoni rodziców do płodzenia kolejnych dzieci, bo utrzymanie ich przez kolejne lata jest kosztowniejsze.

Bez wątpienia program ten ma charakter społeczny i pozwoli rodzicom zapewnić lepszą opiekę w pierwszych 3 latach życia dziecka. Czy wpłynie to na rynek pracy? Na pewno tak, ale w niewielkim stopniu. Tylko matki zatrudnione na najniższą krajową przerwą pracę na okres urlopu wychowawczego, pozostałe będą kontynuować pracę, a opiekę dziecku zapewnią w żłobku lub zatrudniając prywatną opiekunkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *